Kurczak ze szpinakiem w cieście francuskim
Składniki:
2 pojedyncze piersi kurczaka
20 dkg szpinaku
2 łyżki serka mascarpone
sól
pieprz
olej do smażenia
kawałek ciasta francuskiego - dwa paski szerokości około 5 cm - mogą być długie trójkąty
olej do usmażenia mięsa
Świeży szpinak blanszuję w osolonej i posłodzonej wodzie. Wykładam na deskę, kroję i wrzucam na patelnię - podsmażam i dodaje do niego serek mascarpone i doprawiam do smaku (sól, pieprz, cukier) - smażę do momentu aż ser się rozpuści. Odstawiam.
W filetach robię kieszonki, do których wkładam szpinakowy farsz. Mięso solę i pieprzę z zewnątrz. Kładę na patelnię z rozgrzanym olejem. Smażę z dwóch stron, starając się żeby jak najmniej farszu wyciekło na patelnię. Ciepłe kotlety kładę na ciasto francuskie i zawijam. Układam w blaszce (ja piekłam w formie do tarty, bo akurat była pod ręką) i wkładam do piekarnika. Piekę aż ciasto osiągnie złoty kolor. Przed podaniem na kotlety wylewam resztkę szpinakowego nadzienia (jeśli takowe zostało - a u mnie zostało).


bosko wygląda! uwielbiam szpinak z mięsem!
OdpowiedzUsuńmniam. Smakowity kąsek. lubie takie połączenia.
OdpowiedzUsuńdodatek zielonego szpinaku zawsze sprawia, że mam na coś ochotę..
OdpowiedzUsuńprzepis już w zakładkach :) Pięknie wygląda i jestem pewna że jeszcze lepiej smakuje:))
OdpowiedzUsuńWidzę, że nie tylko ja odłożyłam Twój sposób na kurczaka do zakładki:) Gdyby nie to, że przygotowania na jutrzejszy obiad zostały już wcześniej poczynione, jadłabym jutro właśnie takiego kurczaka.
OdpowiedzUsuńPrzy okazji Paulino, chciałam napisać, iż ogromnie podoba mi się ten lokalny patriotyzm, jaki między, a właściwie w linijkach czytam. Bardzo to fajne i takie bezpretensjonalne!
Serdecznie pozdrawiam:)
mniam, świetny pomysł na któryś z obiadów w przyszłym tygodniu... czy te piersi z kurczaka przed zrobieniem w nich zakładki, jakoś przygotowujesz, np. rozbijasz lekko?
OdpowiedzUsuńmmmm... przepyszne połączenie przepysznych skłądników:)
OdpowiedzUsuńWygląda znakomicie...
Mam na nie wielką ochotę:)
Pyszne połączenie, zjadłabym chętnie taką sztukę :)
OdpowiedzUsuńmniami ale mi smaka narobilaś. zapisuję :)
OdpowiedzUsuń@Paulo - szpinak z mięsem to cudne połączenie, ja lubię jeszcze z gorgonzolę(tylko jeszcze przez kilka miesięcy jeść mi jej nie wolno).
OdpowiedzUsuń@Joanno_kuchareczko - bardzo mi miło.
@Asieja - to zemsta za Twoje ciastka.
@Milk_chocolate84 - wypróbuj a się przekonasz :)
@Anno-Mario - kurczaka poleca. A mój lokalny patriotyzm wynika po prostu z miejsca, w którym mieszkam - uwielbiam szum miasta, stare kamienice Pragi, tramwaje pod moim oknem. Miejsce do życia wybraliśmy bardzo świadomie- i dlatego chcemy działać na rzecz jego rozwoju i włączać się w okoliczne inicjatywy. To też dostarcza wiele radości.
@Justyna R.-P. Kuchenny Lufcik - filetów kurczaka nie rozbijałam, odcięłam tylko tłuste kawałki (ku uciesze moich kotów - bo to właśnie im one przypadły).
@Niko - zachęcam do wypróbowania przepisu.
@Nobleva - dzięki
@AsiuMamo - pisz pisz, ja właśnie wrzuciłam Twoje palmiery do zakładem.
Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam i życzę miłej reszty weekendu!
zgodnie z obietnicą podrzucam linka do aukcji :) http://www.allegro.pl/item1048397258_bluzka_pull_bear_rozms_piekne_i_kobiece_hafty.html i inne takie. Oczywiście to nie wszystko ale...systematycznie coś tam dodaję! Buszuj do woli. Pozdrowionka
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńhttp://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2014736
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńNo to ci zrobiłam bałagan za co przepraszam! Ale coś się nie chciał ten link skopiować cały. Ale udało się!
OdpowiedzUsuń...szkoda, ze ja slabo gotuje:(...az slinka leci:)
OdpowiedzUsuń@AsiuMamoZosi- nie przepraszaj za bałagan, fajnie, że blog żyje. Tylko kurka wodna chyba nie dla mnie miał być ten link, ja chętnie skorzystam, ale może ktoś jeszcze na niego czeka :)
OdpowiedzUsuń@zuzamoll - spróbuj - to serio nie jest trudne - tylko tak wygląda.
Uściski
Piękny kurczak :) Niejednokrotnie widziałam podobne przepisy, ale jeszcze się nigdy nań nie skusiłam...
OdpowiedzUsuń