Jak zawsze na bieżąco śledzę kilka internetowych portali kulturalnych, kilka blogów, zapowiedzi imprez. Nieraz zdarza się, że krzyczę do męża: "Za tydzień będzie...(tu wstawiam nazwę imprezy, wystawy itp.). Pójdziemy?" za każdym razem w odpowiedzi słyszę: "Jasne. Tylko nie zapomnijmy." I zapominamy... Dlatego od dziś o imprezach, na które planuję pójść wraz z moją rodziną będę pisała tu (za radą mojego męża). Dla mnie będzie to swoisty przypominacz, a może i Wy, drodzy Czytelnicy, chętnie się gdzieś wybierzecie.
Najbliższa sobota to jedno z moich ulubionych cyklicznych wydarzeń warszawskich: akcja "Uwolnij łacha". To wyjątkowa okazja na porządki w szafie i odświeżenie garderoby. Start o 12.00 na podwórku przy ul.11 Listopada 22. Dzisiejsza pogoda nie sprzyja tego typu akcjom, organizatorki pewnie drżą o sobotnią aurę, ale mój ulubiony portal pogodowy mówi, że w sobotę 18 stopni i bezchmurnie. A oto podwórko przy 11 Listopada 22.

11 września - kolejna sobota, to święto Saskiej Kępy - czyli stragany artystyczne i koncerty- można zajrzeć przy okazji spaceru. W programie koncertowym wielu ciekawych artystów m.in. Urszula Dudziak, Ewa Bem, Lora Szafran, Aga Zaryan. A to wszystko oczywiście na Paryskiej.
Kolejnym miejscem do odwiedzenia - tym razem w dowolnym terminie jest skrzyżowanie ulicy Armii Ludowej i Al. Niepodległości. A tam galeria warszawskich artystów, twórców XX wieku stworzona przez Piotra Janowczyka. Niemen, Osiecka, Bodo, Baczyński i 21 innych osób, a wszystko to w technice muralu. Moim zdaniem brzmi ciekawie.
Pozostając w dobrym nastroju chciałam wam zaproponować zapiekaną cukinię, na obiad, na kolację, ot tak!
Składniki:
3 nieduże cukinie
1 kulka mozarelli
30 dkg mielonego mięsa z indyka
sól
pieprz
bazylia
olej do smażenie
Cukinie przekroiłam na pół (wzdłuż) i jeszcze raz na pół (w poprzek). Z każdej powstały 4 łódeczki. Wydrążyłam nasionka (nie wyrzucałam ich, dodałam do zupy jarzynowej). Mięso indyka lekko podsmażyłam na patelni, doprawiłam solą i pieprzem oraz bazylią. Odczekałam aż trochę ostygnie i rozpoczęłam nakładanie. 12 cukiniowych łódeczek nadziałam mięsem, tak trochę z górką. Na każdą łódeczkę położyłam plasterek mozarelli. Łódeczki ułożyłam w naczyniu żaroodpornym i włożyłam do piekarnika na 20 minut w 150 stopniach.
