
Lubię odwiedziny mojego brata. Lubię gdy przyjeżdża i jest, pije piwo z moim mężem, pyta o to jak i gdzie ma dojechać (nie mieszka w Warszawie), męczy moje koty (choć wcale nie jest kilkuletnim chłopcem).
Mój brat ostatnio też gotuje (a może gotował cały czas...). Zawinął jedną z maminych książek kucharskich i serwuje wyśmienite rzeczy. Jeden z przepisów (już z modyfikacjami) przesłał do mnie. Oto co mi wyszło.
Kurczak z masłem ziołowym
Podwójna pierś z kurczaka (w oryginalnym przepisie udziec cielęcy)
1 jajko
mąka
bułka tarta
4 plasterki cytryny
sól
pieprz
masło na pół z oliwą do smażenia
masło ziołowe: 10 dag masła, posiekany koperek, szczypiorek, natka pietruszki, ząbek czosnku, sól i pieprz*.
Zaczynam od przygotowania masła - wszystkie składniki ucieram razem, wykorzystuje do tego miękkie masło, aby wszystko się ładnie "skleiło". Z masła formuję wałek, zawijam w folię aluminiową i wkładam do zamrażalki na 20 minut.
Kurczaka pokroiłam na kotleciki (w poprzek) - mi wyszło 6 kotletów. Plastry delikatnie rozbiłam, posoliłam i popieprzyłam. Obtoczyłam w mące, jajku i bułce tartej. Usmażyłam na patelni na maśle i oliwie.
Podałam z młodymi ziemniakami. Na każdym kawałku kurczaka położyłam plaster masła i plasterek cytryny.

* z tej ilości powstaje duża porcja masła ziołowego. Podałam je jednak w tych proporcjach, bo masło jest tak dobre, że można je wykorzystać do innych dań albo zjeść z chlebem.
Wielkie dzięki Bro, było pysznie!
marzy mi się taki Dom. kiedyś. pełen głosów, zapachów, pełen ludzi. ale gdy potrzebuję - pełen ciszy.
OdpowiedzUsuńmi ostatnio starsza siostra podrzuca czasem przepisy. a też niegotująca była :-)
a fotki coraz fajniejsze :-)
OdpowiedzUsuńmmm takie masełko :) im więcej osób w domu, tym weselej :)
OdpowiedzUsuńspoko :]
OdpowiedzUsuńAsiejko - na pewno kiedyś będziesz miała taki dom - i wszyscy będą się zajadali twoimi wypiekami.
OdpowiedzUsuńPietruszko :) - staram się i ja, i mój mąż
Paula - masełko znajduje wielu amatorów
Mort ;)- spoko